Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 marca 2010

Karty specjalne

Jakiś czas temu pisałem o kartach specjalnych (Adventure Cards), które my lubimy nazywać po prostu zagrywkami. Dzisiaj publikuję gotowe do wydruku pierwsze trzy arkusze z tymi kartami (zagrywki od 1 do 27) oraz arkusz z karcianymi tyłkami. Część zagrywek była przeniesiona z sawadżów, duża część wymyślana na bieżąco pomiędzy sesjami (zwykle przez Mistrza Szatana, ale my też mieliśmy w to wkład ;) ).

Nowe arkusze z zagrywkami będę publikował co jakiś czas. W tej chwili mamy ok. 80 kart, ale chwilę potrwa, zanim je ugraficznię. Poza tym cały czas powstają nowe.

Pliki są już dostępne po prawej, w dziale "Pliki", ale tutaj również zamieszam linki:
1-9
10-18
19-27
back

No i na koniec pochwalę się, że brałem udział w konkursie organizowanym przez www.miastofantastyki.pl, w którym do wygrania był najnowszy dodatek do Neuro. Co prawda "Ruin" nie wygrałem, ale dostanę antologię "Czerwone Oko". Cieszę się bardzo, tym bardziej że nie mam zwyczaju brać udziału w konkursach, raz się zdarzyło i proszę - taka niespodzianka :). Gratuluję iscariote i Mr Artist i pozdrawiam :)

środa, 17 lutego 2010

Leszczu w Bydgoszczy!

Na stronie Pinnacle'a co jakiś czas ukazują się tzw. "One Sheets". Są to darmowe, zwykle jednokartkowe przygody gotowe do pobrania w formacie .pdf. Postanowiliśmy przenieść tę, zacną przecież, ideę "łanszitowców" na naszego bloga.

Co jakiś czas, będziemy więc publikować takie jednokartkowe pedeefy, z opisami lokacji w naszej Euroshimie lub z opowieściami z sesji. Dzisiaj prezentuję opowiadanie "Leszczu w Bydgoszczy" napisane przez Nazata, czyli "Leszcza" właśnie. Bardzo fajnie opisał on, co działo się z Edkiem, gdy pozostała część bandy olała tego starucha i ruszyła na wschód. A zresztą, co się będę rozpisywał. Tekst powinien się bronić sam, o!

link

Nazacik prosił jeszcze, aby zaznaczyć, że podczas pisania opowiadania korzystał ze słownika grypsery.

Jendżoj!

Dodam jeszcze tylko, że w przygotowaniu są już pierwsze opisy lokacji do Euroshimy. Więcej o tym - niedługo.

niedziela, 7 lutego 2010

Parę słów o zagrywkach...


W sawadżach istnieje coś takiego jak "adventure cards". My zwykliśmy nazywać je "zagrywkami", "sztuczkami" lub "kartami specjalnymi". Przed każdą sesją gracze ciągną sobie po takiej zagrywce (doświadczeni bohaterowie mogą pociągnąć dwie lub nawet trzy karty) i otrzymują z tego tytułu różnej maści korzyści. Urozmaica to grę i często tworzy wiele zabawnych sytuacji. Oczywiście są zagrywki bardziej fajne i mniej fajne, często również przydatność wyciągniętej karty zależy od scenariusza jaki przygotował MG, no bo przecież nijak nie wykorzystasz zagrywki "Co ma wisieć..." chroniącej przed utopieniem się, jeśli mistrzunio nie umieści w scenariuszu jakiegoś zbiornika wodnego, czy sceny walki na wodzie. A że karty te mają grę uprzyjemniać i wzbogacać, a nie psuć, należy więc podchodzić do nich z rozwagą.

Wyobraźmy sobie na przykład sesję, w której jeden z graczy znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a scenariusz zbudowany jest tak, by pozostali stopniowo dowiadywali się o tym, co tak naprawdę się wydarzyło. I jeden z graczy ciągnie zagrywkę "Echa przeszłości", która pozwala bohaterowi domyślić się, co stało się w tym konkretnym miejscu. Żeby zapobiegać takim sytuacjom, MG zawsze wie, jakie zagrywki wylosowaliśmy i gdy coś jest nie tak, mówi: "Sorry, PP, ale nie możesz tego mieć na tej sesji". A ja się nawet nie gniewam ;).

Specjalnie do Euroshimy, Szatan opracował ok. osiemdziesięciu zagrywek. Niektóre poprawiają rzuty, inne wymagają odgrywania, a jeszcze inne są po prostu zabawne. I muszę powiedzieć, że zagrywki te naprawdę dużo wnoszą do gry.

Cały czas mówię tutaj o zagrywkach, jako o "kartach". Póki co jednak kart jako takich nie mamy, a wszystkie zagrywki spoczywają spisane w pliku tekstowym na lapku Mistrza Szatana. Myślimy jednak o tym, aby opracować i wydrukować porządne karty o cieszyć się nimi podczas grania. Załączam więc wstępny projekt wyglądu takiej karty. Teraz wystarczy opracować każdą zagrywkę po kolei i udać się do porządnej drukarni.

piątek, 29 stycznia 2010

Euroshimowe karty postaci


Udało mi się skończyć sawadżowe karty do Euroshimy. Jutro planujemy nockę, by dokończyć zmagania na wschodzie (może kiedyś ktoś opisze, o co chodziło) i myślę że to dobra okazja, by przetestować nowy wzór kart.

Układ i zawartość trochę różnią się od standardowych sawadżowych kart. Przede wszystkim więcej miejsca na klamoty i doświadczenie - lubię w tych miejscach dużo bazgrać i kreślić i zawsze musiałem niektóre uwagi przenosić na margines. Dalej, odpowiednie rubryczki na punkty sławy oraz miejsce na opis choroby oraz leków (dostępność, koszt i takietam). Druga strona to dodatek, ale mnie się na pewno przyda. Gramy dość rzadko i pomiędzy sesjami wiele rzeczy nam ucieka, więc staramy się zapisywać nazwy miejsc i nazwiska ważnych figur. Dlatego poświęciłem na notatki odpowiednio dużo miejsca. Dalej, miejsce na historię postaci oraz jej portret, a także standardowe przypomnienie niektórych możliwości mechaniki oraz mała rubryczka na zapisywanie kart specjalnych (tzw. zagrywek) - przyda się, zanim opracujemy i wydrukujemy zagrywki z prawdziwego zdarzenia. W osobnym pliku jest jeszcze karta pojazdu - nie wiem czy będziemy z niej korzystać, może się przyda.

Link do kart: tutej